CHRISTMAS TIME.

Święta, święta !
Zatem, życzę każdemu z Was aby spędził jak najcudowniej ten czas w gronie najbliższych mu osób. Dużo zdrówka na zimowe dni oraz dla niektórych jeszcze więcej miłości! Tego aby magia tych świąt przetrwała w Was jak najdłużej. Udanego i niezapomnianego Sylwestra. I oby Nowy Rok był jeszcze lepszy niż poprzedni. No i aby wszystkie noworoczne postanowienia się spełniły.
Wesołych Świąt  <3













#tulle skirt


Dzisiaj mam dla Was jedną mało-dużą nowość. Zatem ostatnio brałam udział w konkursie, w którym to była do wygrania sesja zdjęciowa z wizażem i stylizacją. Na szczęście los się do mnie uśmiechnął i zostałam wylosowana. Co to większo-mniejszych szczegółów to tak - sesja odbyła się 5 grudnia w Bronowicach. Za tło posłużyły nam ściany galerii. Na prawdę było to super przeżycie dzięki któremu mam cudowną pamiątkę, miłe wspomnienia i oczywiście poznanie fantastycznych dziewczyn, które to wszystko zaaranżowały. Kilka słów więcej. Makijaż wykonany był niemalże perfekcyjnie, idealnie dobrane wszystkie kolory jak i panująca przemiła atmosfera. Jeśli w najbliższym czasie planuje ktoś większe wyjście, a chce przez całą trwającą imprezę nienagannie wyglądać naprawdę warto zajrzeć do Luizy. Natomiast odnośne spódnic też nie mogę powiedzieć złego słowa. Dopracowane co do najmniejszego szczegółu. I może ku niektórych zaskoczeniu mogą być one szyte na miarę. Czyli upragniona cecha, w momencie gdy nie chcemy masówki tylko mieć piękną dopasowaną do naszej sylwetki spódnicę. Wszystkie odnośniki znajdziecie poniżej <3

Makijaż - Luiza Borkowska-Bańdo
(https://www.facebook.com/luiza.borkowska)

Stylizacja - ELSON
(https://www.facebook.com/lovelsoncom/)
(http://lovelson.com)

Fotografowała - Anna Kulesza
(https://www.facebook.com/AnnaKuleszaFotografie/?pnref=story
)















Tiulowe spódnice zarówno szara jak i granatowa - ELSON
Niewielka czarna torebka na łańcuszku - FABIOLA
Na ręku bransoletki od https://www.instagram.com/bywrons/
Cienki szary golf ze srebrzystą nitką - Stradivarius
Czarne zamszowe szpilki - NEW LOOK

SELFIEROOM. 


RYZYKO.
Czy ono zawsze sugeruje, że poniesiemy pewną stratę ?Oczywiście, że nie! Przecież ryzykując czasem możemy nawet coś zyskać. Więc co lepiej? Siedzieć w swoim azylu za murem, czy zaryzykować i pozwolić go komuś zburzyć? Nie odizolowujmy się od świata. Dajmy się mu poznać. Poznajmy innych. Zaufajmy. Bo mimo, że czasem jest trudno to może warto zaryzykować. Moje twierdzenie, że ludzie się zmieniają powoli staje się abstrakcją. Oni się nie zmieniają, oni tylko dorośleją. Myślą poważniej. Chcą założyć dom i rodzinę. Chcą coś osiągnąć i mieć zabezpieczenie. Chcą chyba tylko stabilizacji. Po prostu, żeby mieć do czego wracać, a nie kłaść się samemu na kanapie i oglądać kolejny odcinek pięcio-sezonowego już serialu. Jeśli nie zaryzykujemy, nie przekonamy się czy możemy stworzyć coś ponownie pięknego. Nikt nie chce żyć w niepewności. A więc nie róbmy tego. Zamknijmy wszystko to, co niepewne. Nie bądźmy delikatni i choć raz postawmy jasno i wyraźnie sprawę. Podejmijmy jakoś decyzję. Bo co dalej? Po co nam nieprzespane noce jeśli możemy spać spokojnie. Sen nie jest dla tych niezdecydowanych . Nie krzywdźmy siebie i innych, tkwiąc w czymś z czego sami się nie raz śmiejemy. To powoli staje się w rzeczy samej przykre. A więc poczujmy się czasem jak hazardzista i postawmy wszystko na jedną kartę. Mamy 50% szans zarówno na zysk jak i stratę. Polegajmy na swoim rozsądku i podążajmy za sercem.
Cuda powinny być też mądre.


Zatem za oknem śnieg, a na zdjęciach pojawia się jeszcze złota jesień. W drodze wyjaśnienia to dlatego, że powstały w końcówce października. A to wszystko dzięki cudownej jak zawsze Paulina (link poniżej) :
https://www.facebook.com/paulinapietrzykphotography/?fref=ts
Na zdjęciach po raz kolejny pojawia się mój ulubiony zegarek. To również nie pierwsza i nie ostatnia sesja z szalikiem, który zawsze ratuje gdy zaczyna się robić zimno. Jest to już chyba nieodzowny element mojej garderoby ta tą porę roku. Natomiast jedna z nowości to cudowny sweter od selfieroom.pl . Posiadają oni sklep stacjonarny znajdujący się właśnie w Krakowie na ulicy Karmelickiej jak i sklep internetowy, który jest alternatywą gdy nie mamy możliwości ani też czasu na wybranie się na zakupy osobiście. Czas szybko ucieka zatem nawet i zakupy robimy w biegu. Szczegóły stylizacji:
- czarny sweter wiązany w dekolcie - SELFIEROOM
- zegarek firmy Daniel Wellington / Southhampton 
- ciepły szal w różnych kolorach szarego - HOUSE
- czarne zamszowe getry - CUBUS
- wysokie białe trampki - CONVERSE

A na ustach - konturówka - Perfect Line, z firmy Lovely, o numerze 1













#nail 


Bez głębszego przekazu. Ale czasem po prostu brakuje weny. 
Dziś przedstawiam moje nowe perełki:
- maseczka regenerująca do twarzy acerola z firmy - LOMILOMI (drogeria Hebe)
Można ją stosować do każdego rodzaju cery, wykonana z ekologicznej tkaniny. Jest ona z serii na każdy dzień tygodnia. Jednak ta na którą ja się zdecydowałam i najbardziej mi podpadła do gustu to PIĄTEK: odżyw i zregeneruj  swoją zmęczoną twarz z kojącą acerolą! Twarz jest faktycznie odżywiona i po kilku stosowaniach kondycja skóry znacznie się poprawia. I jest ona idealnym produktem dzięki, któremu możemy zrobić wreszcie coś dla siebie po ciężkim tygodniu pracy.

- lakiery do paznokci z firmy - Life (drogeria Super-pharm)
Nie zawsze możemy pozwolić sobie na paznokcie hybrydowe, ale jednak, żeby zawsze wyglądały one ładnie naszą alternatywą powinny być zwykłe lakiery które możemy znaleźć w każdym sklepie. Jeśli kolor się nam znudzi zawsze można je zmyć i pomalować na inny. Ja wybrałam trzy kolory a ich numery to - 124, 126 i 112. Na zdjęciach możecie zobaczyć jak się one prezentują.
Wraz z lakierami do paznokci idzie zmywacz o którym zawsze powinnyśmy pamiętać. Nie każdy przepada za zmywaniem paznokci zatem mam dla Was  super alternatywę, dzięki której unikniemy tysiąca wacików:
- zmywacz do paznokci w gąbce, również z firmy - Life (drogeria Super-pharm)














#AUTUMN GRAYNESS


Dziś przedstawiam drugą część pierwszej sesji ze współpracą z Patrycją - https://www.facebook.com/pawlicaphotography/?pnref=story
I zapewne na tym się nie skończy bo już w poniedziałek przymierzamy się do kolejnych zdjęć. Zatem niebawem nowe pomysły i wspaniała współpraca <3


Szarawa przytłaczająca jesień. Ale najważniejsze, żebyśmy się nie zatrzymali. Bo przykro zrobić krok w przód, a potem dwa w tył. Nie cofajmy się. Ale też nie stójmy w miejscu. Postępu nie będzie. A chyba w tym wszystkim chodzi o to, żeby ciągle iść przed siebie. Wyprostuj się. Podnieś głowę. Teraz już możesz zrobić krok do przodu. Pewnie, z uśmiechem i odwagą. Róbmy w życiu to co sprawia nam radość. Dzięki czemu czujemy satysfakcje. Nie bójmy się opinii innych, która zapewne zawsze będzie Nas blokowała. Jeśli robisz coś z czego jesteś zadowolony to nie przestawaj. Bądź po prostu sobą. I najzwyczajniej nie martw się zdaniem innych. Nie oczekuj akceptacji przez innych do momentu aż sam się nie zaakceptujesz. I to chyba najważniejsze.
Bycie CUDOWNYM powinno po prostu dawać niemalże na każdym kroku szczęście.

Wracając do zdjęć to sesja tak jak poprzednio zrobiona została na Wawelu.
Odnosząc się do tego co miałam na sobie to tak:
- jesienny, szary płaszcz - MOHITO
- czarny, zamszowy t-shirt - HOUSE
- czarne, zamszowe getry - CUBUS
- burgundowe botki na słupku - STRADIVARIUS
- czarna skórkowa torebka - STRADIVARIUS