#HOLIDAY IN BUDAPEST x PART I
I jest ten moment w którym nie czujesz nic. Nie rozróżniasz
powoli co jest dobre, a co złe. Sam już nie wiesz czy chcesz płakać, czy też
śmiać się. Bo są to momenty w których jesteś obojętny. Jeśli coś złego się
wydarzy, a nawet jeśli ktoś Cię skrzywdzi – Ty wtedy po prostu wyjdziesz do
drugiego pokoju zamykając za sobą drzwi. I co z tego, że patrzysz w okno. I co
z tego, że już mija godzina odkąd siedzisz w tym samym miejscu. Nie przejmuj
się samotnością. Sam nigdy nie będziesz. Nie istnieje samotność w tłumie. Osoba
nie ta skrzywdzona lecz ta krzywdząca będzie dedukowała każdy grymas na twojej
twarzy. Będzie analizowała każdy ruch różniący się od tej codzienności do
której jest przyzwyczajona. Ale przecież to nie Ty powinieneś się tym przejmować.
Przecież tak naprawdę nie jesteś głupi i nie pozwól nikomu, żeby tak Cię
potraktowali. Jeśli nie masz sobie nic złego do zarzucenia to wygrałeś tą
rozgrywkę. Bo to Ty w gruncie rzeczy wiesz doskonale jaka jest prawda. Doskonale zdajesz sobie sprawę jak beznadziejne
zachowanie reprezentuje ta druga osoba. Bo nie ma nic bardziej żenującego kłamać prosto
w oczy bez zawahania. Na dodatek kłamać osobie, która być może nie jest właśnie
obojętna. I nie przejmuj się. Miej tylko satysfakcję. Tak pozostaje Ci tylko ta
pieprzona satysfakcja. Owszem mieli racje Ci, którzy stwierdzili, że „im mniej
wiesz tym lepiej śpisz”. Oby to nie była twoja trzecia bezsenna noc.
A owszem, od mojego i Nikol wyjazdu minęło już trochę. Ale musicie wybaczyć ponieważ ten okres był dla nas bardzo ciężki - natłok pracy, rozpoczęcie roku akademickiego, przeprowadzki.
Dla niektórych wakacje dawno już dobiegły końca. Dla
niektórych one dopiero się zaczynają bądź ciągle trwają. A niektórzy wakacji
nie mieli wcale. My jednak w tym roku wybrałyśmy się dość skromnie i nie aż tak
daleko. Na Węgry do Budapesztu. Wyjazd ten jest idealną alternatywą
dla tych, którzy wcale nie mają do końca czasu bądź nie mogą sobie pozwolić na
długie wakacje. Ale zacznijmy może od początku. Ja osobiście już odwiedziłam
Budapeszt a wyjazd z Grażynką był moim drugim w to miejsce. I szczerze
zostawiłam chyba na Węgrzech swoje serce. Uwielbiam wracać tam i z pewnością
jeszcze nie raz się pojawię na Górze Gellerta. Oczywiście jak zwykle cały
wyjazd ułatwiły Nam dwie strony :
1) http://www.polskibus.com/pl/index.htm
- najlepsze oferty przewozowe
2) https://www.booking.com/index.pl
- niezawodne noclegi blisko centrum
Pozostawiamy Was z naszymi zdjęciami. I do następnego ;)
a to dopiero początek tych zdjęć <3