PROSAICALLY.

/
0 Comments

PROSAICALLY.


Z pewnymi faktami należy się pogodzić. Z sobą możemy robić co chcemy byle by nie wychodzić poza granice moralności. Nie da się nikogo zmienić wbrew jego woli. Mimo wysiłku starań i miliona prób. Musimy pewne sprawy zaakceptować. Jednak upartość ludzka jest specyficzna. Nadal mamy nadzieje, nadal czekamy. Gdy słyszymy "nie" nie akceptujemy tego. W naszej podświadomości rodzi się przypuszczalnie przeciwstawne "a może jednak". Szukamy innej furtki. Oczekiwania nie maleją. A nasze prośby z nutką błagania słane są gdzieś tam wysoko do góry licząc na pozytywne rozpatrzenie. Ludzie są różni. Gdy jesteś delikatny życie dołoży Ci podwójnej dawki zmartwień. Przez to ludzie tłuką się jak porcelanowe filiżanki. Najpierw subtelna lala ze szkła. Następnie milion rozproszonych kawałków. Byle by nie przeżyć zawodu godzimy się na zestaw oferowany przez życie. Nie wybieramy, nie przebieramy, nie marudzimy. Jeśli czegoś bardzo pragniemy jesteśmy gotowi na wszelkie przeciwności. Przechodzimy od najgorszego do najlepszego. Czekamy. Walczymy. Czekamy. Działamy. Czekamy. I tak kilka razy pod rząd. Czasem mamy ochotę odpuścić, poddać się. Jednak cele lubią się przypominać. A nawet niekiedy potrafią motywować do działania. Jeśli jest bardzo źle i czujemy, że dotykamy dna nadchodzi dobro i podnosimy się. I znowu jesteśmy szczęśliwi na swój sposób. Tak w kółko bez zmian, monotonnie oraz CUDOWNIE.




Zdjęcia mojego autorstwa - zabawa ze zbożem, krakowsko, ale przyziemnie.











Nowa Huta Plac Centralny im. R.Regana 10.10.2015r.



Brak komentarzy: